You are currently viewing Profesjonalny radca prawny z okolic Legnicy

Profesjonalny radca prawny z okolic Legnicy

Mam pewien problem prawny. Moja babcia zmarła niedawno i pozostawiła testament, w którym uczyniła mnie jedyną spadkobierczynią. Jestem tym zaskoczona, ponieważ babcia miała troje dzieci, w tym mojego ojca. spodziewałam się, że spadek zostanie w ich rękach, ale stało się inaczej. Niestety, ale wujkowi nie spodobał się taki obrót spraw i zażyczył sobie, abym spłaciła jego część spadku.

Tanie usługi radcy prawnego z Chojnowa

radca prawny z legnicyWujek oczekuje, że sprzedam dom i dam mu sto tysięcy złotych. Ja nie zamierzam tego robić, gdyż chciałabym się tam wprowadzić i zamieszkać. Traktuję ten dom bardzo sentymentalnie i nie wyobrażam sobie, aby go sprzedać. Muszę poradzić się rady prawnego, co mam w takim wypadku robić. Może wcale nie muszę spłacać wujka, co byłoby dla mnie wybawieniem. Nie mam żadnych oszczędności, a od miesiąca szukam pracy. Wejdę zaraz w wyszukiwarkę internetową i poszukam prawnika, który specjalizuje się wprawie spadkowym. Nie chciałabym, aby porady prawnej udzielał mi karnista, bo mam złe doświadczenia. Wiem, że radcowie mają swoje dziedziny prawa,  w których czują się najlepiej. Jak się okazuje, w Legnicy funkcjonuje aż dwadzieścia kancelarii prawnych, w tym połowa z nich są kancelariami radcowskimi. Taki radca prawny z Legnicy liczy sobie za poradę prawną około dwustu złotych, ale można znaleźć tańszego prawnika z okolic Legnicy. W Chojnowie przyjmuje radca prawny, który świadczy swoje usługi za połowę tej ceny, więc opłaca się nawet tam pojechać, bo do Chojnowa mam zaledwie dziesięć kilometrów. Zadzwoniłam do radcy prawnego z Chojnowa i umówiłam się na jutrzejsza wizytę. Prawnik specjalizuje się w prawie cywilnym, w tym spadkowym,co mi bardzo odpowiada. Nie widzę powodu,aby przepłacać, tym bardziej, iż muszę liczyć się z każdym groszem. 

Radca prawny powiedział mi w krótkiej rozmowie telefonicznej, że muszę wziąć ze sobą testament, który pozostawiła babcia. Prawnik wspomniał, że nie obejdzie się bez rozprawy sadowej, w której będę zostanę ustanowiona wyrokiem właścicielem nieruchomości. Muszę przygotować się na sądową batalię z wujkiem, który jako syn zmarłej spadkodawczyni, ma na pewno ustawowe prawo do zachowku. Jest to jednak dużo mniejsza kwota od żądanej sumy stu tysięcy złotych. Wszystkich szczegółów dowiem się już jutro.